Kontrahent odstąpił od umowy B2B „w każdym czasie”? Jedno zdanie może rozpocząć spór o całe rozliczenie

Jedno zdanie o prawie odstąpienia może zdecydować o losie całego kontraktu. W tym artykule wyjaśniam, dlaczego termin, forma i zasady rozliczeń są kluczowe w umowie B2B.

Podpisałeś umowę na wdrożenie systemu albo wykonanie specjalistycznej usługi. Zespół rozpoczął pracę, pojawiły się koszty i gotowe etapy. Wtedy kontrahent przesyła e-mail: „Na podstawie umowy odstępujemy ze skutkiem natychmiastowym”. Powołuje się na zapis pozwalający odstąpić „w każdym czasie”. Czy jedno zdanie naprawdę pozwala wymazać umowę i uniknąć zapłaty?

Krótka odpowiedź: nie zawsze. Umowne prawo odstąpienia powinno wskazywać, komu przysługuje i w jakim oznaczonym terminie może zostać wykonane. Klauzula „w każdym czasie”, bez możliwej do ustalenia granicy, stwarza poważne ryzyko sporu o jej skuteczność. Nawet skuteczne odstąpienie nie oznacza automatycznie, że wykonane usługi stają się bezpłatne. Trzeba sprawdzić podstawę odstąpienia, termin, formę oświadczenia oraz zasady rozliczenia dotychczasowych świadczeń.

Umowne prawo odstąpienia od umowy B2B – co powinno znaleźć się w klauzuli?

Art. 395 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny pozwala zastrzec dla jednej albo obu stron prawo odstąpienia od umowy w ciągu oznaczonego terminu. Wykonuje się je przez złożenie oświadczenia drugiej stronie.

Klauzula powinna odpowiadać na cztery pytania:

  • kto może odstąpić od umowy;
  • do kiedy może to zrobić;
  • czy odstąpienie wymaga określonej przyczyny;
  • w jakiej formie i na jaki adres należy złożyć oświadczenie.

Umowne odstąpienie może zostać zastrzeżone bez naruszenia kontraktu albo uzależnione od konkretnego zdarzenia. Treść umowy decyduje wówczas, czy przesłanka wystąpiła.

Czy zapis „można odstąpić w każdym czasie” jest skuteczny?

Największy problem stanowi brak oznaczonego terminu. Jego koniec powinien dać się obiektywnie ustalić — przez datę, okres liczony od konkretnego zdarzenia albo inną jednoznaczną granicę. Sformułowanie „w każdym czasie”, bez dalszego ograniczenia, nie odpowiada wprost konstrukcji z art. 395 Kodeksu cywilnego.

Nie oznacza to nieważności całej umowy. Najpierw trzeba ustalić zamiar stron i cel kontraktu zgodnie z art. 65 Kodeksu cywilnego. Spór może dotyczyć samego zastrzeżenia albo tego, czy strony w istocie przewidziały wypowiedzenie. Art. 58 § 3 wskazuje, że nieważność części czynności co do zasady nie przekreśla pozostałej umowy, chyba że bez wadliwego postanowienia nie zostałaby ona zawarta.

Dlatego po otrzymaniu oświadczenia sprawdź cały kontrakt, jego załączniki, czas obowiązywania i sposób wykonywania.

Odstąpienie, wypowiedzenie i rozwiązanie umowy to nie to samo

Te pojęcia bywają używane zamiennie, chociaż prowadzą do innych skutków.

Umowne odstąpienie z art. 395 § 2 Kodeksu cywilnego co do zasady powoduje, że umowę uważa się za niezawartą. Strony powinny zwrócić to, co już świadczyły, przy czym za wykonane usługi oraz korzystanie z rzeczy należy się odpowiednie wynagrodzenie.

Wypowiedzenie zazwyczaj kończy stosunek prawny na przyszłość. Jest typowe dla umów wykonywanych stale lub okresowo. Dotychczas prawidłowo wykonane świadczenia nie są wtedy automatycznie „cofane”. Rozwiązanie za porozumieniem wymaga natomiast zgodnych oświadczeń obu stron.

Sama nazwa pisma nie przesądza wyniku. E-mail zatytułowany „wypowiedzenie” może zostać oceniony jako odstąpienie, jeżeli wskazuje na to jego treść i podstawa. W sporze liczy się sens oświadczenia, nie tylko nagłówek.

Kiedy można odstąpić z powodu niewykonania umowy?

Umowne prawo odstąpienia trzeba odróżnić od odstąpienia przewidzianego przez ustawę. Jeżeli kontrahent pozostaje w zwłoce z wykonaniem zobowiązania z umowy wzajemnej, art. 491 Kodeksu cywilnego zasadniczo wymaga wyznaczenia mu odpowiedniego dodatkowego terminu z zagrożeniem odstąpieniem.

Art. 492 i 492¹ Kodeksu cywilnego przewidują wyjątki, między innymi gdy prawo odstąpienia zastrzeżono na wypadek niewykonania w terminie ściśle określonym, wykonanie po terminie straciłoby znaczenie albo druga strona oświadczyła, że świadczenia nie spełni.

To ważne rozróżnienie. Nieskuteczna klauzula umownego odstąpienia nie musi pozbawiać strony uprawnień ustawowych, ale trzeba spełnić właściwe dla nich przesłanki.

Czy oświadczenie wysłane e-mailem wystarczy?

Zgodnie z art. 61 Kodeksu cywilnego oświadczenie jest złożone, gdy doszło do adresata w taki sposób, że mógł zapoznać się z jego treścią. Nie zawsze decyduje więc chwila kliknięcia „wyślij”. Ważna jest także możliwość wykazania doręczenia.

Forma zależy od ustawy i umowy. Art. 77 § 2 Kodeksu cywilnego przewiduje, że odstąpienie od kontraktu zawartego w formie pisemnej, dokumentowej lub elektronicznej wymaga formy dokumentowej, chyba że zastrzeżono inną. Jeżeli strony wymagały pisma pod rygorem nieważności, zwykły e-mail może nie wystarczyć.

Jak rozliczyć częściowo wykonaną umowę po odstąpieniu?

W tym miejscu często zaczyna się najdroższy spór. Trzeba ustalić:

  • jakie świadczenia zostały już wykonane i odebrane;
  • czy można je zwrócić;
  • jaka jest wartość wykonanych usług lub korzystania z rzeczy;
  • kto poniósł koszty materiałów, licencji i podwykonawców;
  • czy odstąpienie obejmuje całą umowę, czy tylko niewykonaną część;
  • które postanowienia mają obowiązywać mimo zakończenia współpracy, np. poufność albo zasady korzystania z przekazanych rezultatów.

Art. 395 § 2 Kodeksu cywilnego wprost chroni roszczenie o odpowiednie wynagrodzenie za świadczone usługi. Przy ustawowym odstąpieniu od umowy wzajemnej art. 494 reguluje zwrot świadczeń i możliwość dochodzenia szkody wynikającej z niewykonania zobowiązania. Nie należy jednak mieszać obu podstaw ani automatycznie stosować skutków jednej z nich do każdego przypadku.

A co, jeśli umowa przewiduje odstępne?

Jeżeli strony uzgodniły, że odstąpienie jest możliwe za zapłatą określonej sumy, zastosowanie ma art. 396 Kodeksu cywilnego. Oświadczenie jest skuteczne tylko wtedy, gdy zapłata odstępnego nastąpi jednocześnie z jego złożeniem. Sama obietnica późniejszego przelewu może nie wystarczyć.

Co sprawdzić przed wysłaniem albo zakwestionowaniem odstąpienia?

Zbierz umowę, aneksy, ogólne warunki, protokoły odbioru, korespondencję i rozliczenia. Ustal podstawę oświadczenia, termin, przesłanki, formę oraz zakres skutków. Oddziel pytanie „czy odstąpienie było skuteczne?” od pytania „ile strony powinny sobie zwrócić lub dopłacić?”.

Najczęstsze pytania

Czy w umowie B2B można przyznać prawo odstąpienia tylko klientowi?

Tak. Art. 395 Kodeksu cywilnego pozwala przyznać je jednej albo obu stronom. Jednostronność klauzuli nie zastępuje jednak wymogu oznaczenia terminu i precyzyjnego opisania skutków.

Czy brak terminu unieważnia całą umowę?

Nie automatycznie. Ryzyko dotyczy przede wszystkim samego zastrzeżenia. Skutek dla pozostałej umowy zależy od jej treści, celu oraz tego, czy kontrakt zostałby zawarty bez wadliwej klauzuli.

Czy po skutecznym odstąpieniu wykonawca traci wynagrodzenie za wykonaną pracę?

Nie można tego zakładać. Przy umownym odstąpieniu art. 395 § 2 przewiduje odpowiednie wynagrodzenie za świadczone usługi. Jego wysokość może jednak wymagać udowodnienia zakresem prac, protokołami, korespondencją i kalkulacją wartości świadczenia.

Wniosek

Największe ryzyko powstaje wtedy, gdy strony wpisują prawo odstąpienia jednym zdaniem, ale nie określają terminu, podstaw, formy i zasad rozliczenia rozpoczętych prac. Pozornie prosta „furtka wyjścia” zamienia się wtedy w spór o skuteczność oświadczenia, zapłatę i prawa do rezultatów.

Wniosek: przed podpisaniem umowy ustal zamknięty mechanizm odstąpienia. Jeżeli oświadczenie już zostało złożone, nie oceniaj go wyłącznie po nazwie. Sprawdź podstawę, termin, doręczenie, formę oraz faktyczny stan realizacji kontraktu.

Kontrahent odstąpił od umowy B2B albo przesłał Ci projekt z prawem odstąpienia „w każdym czasie”? Skontaktuj się z moją kancelarią w Gdańsku. Przeanalizuję klauzulę, przebieg współpracy i dotychczasowe rozliczenia oraz wskażę możliwe dalsze działania.

Udostępnij ten artykuł

Powiązane artykuły